Dane kontaktowe
Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki
(Siostry Salezjanki)
Inspektoria Warszawska
  • ul. Warszawska 152, 05-092 Łomianki
inspir_spot_z_slowem
is singular
Spotkanie ze Słowem
Poniedziałek, 28 marca – IV tydzień Wielkiego Postu

SŁOWO DNIA

43 Po dwóch dniach Jezus wyszedł stamtąd do Galilei. 44 Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie. 45 Kiedy jednak przybył do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto. 46 Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. 47 Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający. 48 Jezus rzekł do niego: «Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie». 49 Powiedział do Niego urzędnik królewski: «Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko». 50 Rzekł do niego Jezus: «Idź, syn twój żyje». Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem. 51 A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. 52 Zapytał ich o godzinę, o której mu się polepszyło. Rzekli mu: «Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka». 53 Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, o której Jezus rzekł do niego: «Syn twój żyje». I uwierzył on sam i cała jego rodzina. 54 Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.

J 4, 43-54


„Idź, twój syn żyje”. Ten człowiek uwierzył słowu, które powiedział do niego Jezus i wyruszył w  drogę. Wiara tego królewskiego urzędnika rozbraja. To poganin, który szuka pomocy dla swojego chorego dziecka. Jezus zaczął od pewnego rodzaju wyrzutu: „Jeśli nie widzicie znaków i cudów, nie wierzycie”. Twarda i dziwna odpowiedź. Co Jezus miał na myśli? Dlaczego Jezus tak twierdzi? Jego odpowiedź jest głęboko pouczająca. Jezus, także przez postać urzędnika, uczy nas, jaka powinna być nasza wiara: wierzyć bez żadnej innej gwarancji, z wyjątkiem Jego Słowa, Słowa życia. Wierzyć, nie widząc żadnych znaków. Wierzyć bez szukania znaków i cudów.

W rzeczywistości Jezus sprawdza wiarę tego człowieka, sprawdzając, czy zwrócił się do Niego tylko po to, by otrzymać znak. Urzędnik uwierzył Jego Słowu i wyruszył w drogę. Wierzyć oznacza (za)ufać Słowu, które wzbudza nadzieję.

Jego wiara nie jest poszukiwaniem „znaków i cudów”, nie chce gwarancji, że to, w co wierzy, jest prawdą. Jego zaufanie potwierdza się podczas drogi, podczas „schodzenia” do domu. Oznacza to, że ten urzędnik otrzymuje po drodze iskrę nadziei i potwierdzenie swojej wiary. Gdybyśmy natychmiast otrzymali „znaki i cuda”, nie bylibyśmy zachęcani aby iść, wzrastać, konfrontować się z innymi.

Panie Jezu, po raz kolejny jestem tu, aby prosić Cię o pomnożenie mojej kruchej wiary. Do mnie nie należy szukanie sensacyjnych znaków i cudów, ale kroczenie dzień po dniu, umocnione nadzieją, która rodzi się z zaufania do Ciebie i Twojego Słowa.

Głos kardynała Carlo Marii Martini

„Oprzyj się na Ewangelii, polegaj na Ewangelii. Słowo „wiara” w swojej długiej historii – w Starym Testamencie, w Biblii, w hebrajskiej wersji Pisma Świętego – reprezentuje sytuację tych, którzy ufają, tych, którzy opierają się na skale, tych, którzy czują się bezpiecznie, ponieważ opierają się na kimś znacznie silniejszym od siebie.”

Komentarz: s. Vilma Colombo FMA

Tłumaczenie: s. Elżbieta Bartkowska FMA

PRZYJACIELE I SŁUDZY SŁOWA

Dom modlitwy San Biagio  www.sanbiagio.org  info@sanbiagio.org

Archiwum

INFOSFERA
Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki
(Siostry Salezjanki)
Inspektoria Warszawska
  • ul. Warszawska 152, 05-092 Łomianki